umowy kupna działki rekreacyjnych

PrzyjacielNieStawiaWymagań,NieUważa,ŻeCośSięJemuNależy ...

Temat: Przy kupnie dzialki budowlanej, co wazne?
Przy kupnie dzialki budowlanej, co wazne?
Mam na oku działkę budowlana, która jeszcze miesiąc temu była rekreacyjną
(stoi na niej drewniany domek letniskowy). Cena jest atrakcyjna, ale nie wiem
co mam sprawdzić przed podpisaniem umowy. Działka będzie kupowana przez
agencje, ale niestety nie mam zaufania do agenta i wole sama sprawdzić.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25,27557160,27557160,Przy_kupnie_dzialki_budowlanej_co_wazne_.html



Temat: PYTANIE DO EKSPERTA BARDZO PILNE!
PYTANIE DO EKSPERTA BARDZO PILNE!
Witam serdecznie
Chce zakupic dzialeczke nie caly hektar czy musze miec uprawnienia rolnicze
czy juz nie sa potrzebne. Dzialka ma teraz charakter dzialki rekreacyjnej.
Wlasciciel dzialki ma KW chce sie wybrac do notariusza tylko nie wiem ile
czasu potrwa cale zalatwienie od poczatku do konca bo musze wyjechac i chce
wiedziec czy wogole zaczynac teraz czy poczekac az wroce. Ile moze potrwac
caly proces kupna, umowy itp. ?
Bardzo dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,25727478,25727478,PYTANIE_DO_EKSPERTA_BARDZO_PILNE_.html


Temat: Działka rekreacyjna - proszę o pomoc !
Działka rekreacyjna - proszę o pomoc !
Witam wszystkich, sprawa jest trochę skomplikowana, nie bardzo wiem, gdzie
mogę uzyskać pewne informacje na ten temat. Otóż w 1988 roku moi Rodzice
kupili 1000 m2 ziemi pod działkę rekreacyjną w "rzędzie działek". Spisali
zwykłą umowę kupna-sprzedaży z kobieciną z tej wsi, zapłacili i tyle. Dwa
lata później pojechali do geodety zlecić zrobienie planu, czy jak to się tam
nazywa :), ale już nie dopełnili formalności, nie załatwili tego do końca.
Nawet tej działki nie ogrodzili. Gdzieś koło 2000 roku zmarła ta kobieta,
został jej syn, który wszystko przejął i Rodzice dostali od kogoś info, że on
chce sprzedać tą naszą działkę. Tata tam pojechał z tą umową i ją pokazał i
facet powiedział "OK, to w takim razie jest Państwa". Ludzie z działek obok
zrobili tam sobie parking. Teraz ja już jestem dorosła, chciałabym tą sprawę
ruszyć, tylko nie mam zielonego pojęcia co zrobić i od czego zacząć.
Zadzwoniłam dziś do Urzędu Gminy tamtejszego i bardzo miły Pan w referacie
geodezji spokojnym głosem odpowiedział, że muszę najpierw jechać do geodety,
żeby ten wyznaczył działkę, potem do notariusza z synem tej pani, żeby
podpisać akt notarialny. Spytałam o jakieś podatki, zaległości, powiedział,
że nic nie może być, skoro działka nie jest na nas w urzędzie przepisana. Czy
jest tu ktoś, kto ma podobne doświadczenie albo się po prostu na tym zna? Nie
chcę popełnic jakiegoś błędu i załatwić tą sprawę, tylko nie wiem, od czego
zacząć i jakie to mogą być w sumie koszty. Działka nad Zalewem Zegrzyńskim. Z
góry dziękuję za informację. Pozdrawiam, Aleksandra.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,48816614,48816614,Dzialka_rekreacyjna_prosze_o_pomoc_.html


Temat: co bedzie z ogrodkami dzialkowymi?
carmelaxxx napisała:

> nie orietujecie sie moze co sie stanie z ogrodkami dzialkowymi po wejsciu
> Polski do UE ? Jkai beda one mialy status? Czy oplaca sie kupic teraz taka
> dzialke?

A co ma się stać? Ogrody działkowe, zgodnie z ustawowym brzmieniem, zapewniają
ludziom pracy i ich rodzinom aktywny wypoczynek, możliwość prowadzenia przede
wszystkim na własne potrzeby upraw ogrodniczych, stanowią składnik terenów
zielonych oraz terenów rekreacyjnych (art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 6 maja 1981r.
o pracowniczych ogrodach działkowych Dz. U. z 1996r. Nr 85 poz. 390 ze zm.)

Ich status jest określony w art. 6 ust. 1 powyższej ustawy i stanowi, że
obszar gruntu pracowniczego ogrodu działkowego jest podzielony na działki i
oddany w użytkowanie osobom fizycznym - członkom Polskiego Związku Działkowców.
Z tego wynika oczywisty wniosek, że działki nie można nabyć w drodze zawarcia
umowy kupna - sprzedaży. Można nabyć jedynie prawo do użytkowania działki. To
prawo ustanawia właśnie Polski Związek Działkowców.

W praktyce jednak, często działkowcy odstępują prawo użytkowania za solidną
opłatą (co jest mylone ze sprzedażą). Następuje to w formie zrzeczenia się
prawa użytkowania i jednocześnie proponuje "następcę". Ostateczną decyzję o
przyjęciu w poczet działkowców podejmuje PZD.

Nie przypuszczam, aby z chwilą wejścia do UE nastąpiły rewolucyjne zmiany w tym
zakresie.

A na pytanie, czy warto mieć działkę, odpowiadam: tak. Obecnie zarząd
działkowców nie nakłada obowiązku prowadzenia czasochłonnych upraw. Jeżeli
tylko działka jest zadbana, opłaty za użytkowanie uiszczane w terminie, to
można mieć tam nawet sam trawnik i grilla (jak ja). Udanego wypoczynku!

"A poza tym nic na działkach się nie dzieje" )

Paulina

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,584,7091567,7091567,co_bedzie_z_ogrodkami_dzialkowymi_.html


Temat: Sprzedaz gruntu rolnego a Agencja N. Rolnych ?...
Sprzedaz gruntu rolnego a Agencja N. Rolnych ?...
Witam. Ustawa z 11 kwietnia 2003 "O ustroju rolnym", czy jakos tak. Czytalem
to wczoraj i wlos mi sie zjezyl... Niech mnie kto uszczypnie, albo pouczy, ze
to tylko moja paranoja mnie gnebi ?..
Chce sprzedac (jak i wielu ludzikow wokol mnie..), zgodnie z obowiazujacymi
aktualnie CENAMI, regionalnie i lokalnie, moj wlasny grunt ROLNY 1,7ha
lacznie (3 przylegajace i zwierajace sie w sobie dzialki, w tym 1 budowlana).
Sa to grunty figurujace jako pastwiska, na terenie ciagle jeszcze rolniczym,
choc gmina walczy o przekwalifikowanie ich na rekreacyjny, jasna sprawa.. Ale
de facto jest to grunt ROLNY, przynajmniej z nazwy, bo na moim wspomnianym
terenie dawno juz zadnego rolnictwa nie ma i nie bedzie, nie czarujmy sie..
Teren moj dawno juz zalesilem mieszanie - robiac z niego rajski ogrod w
celach przyrodniczo-rekreacyjnych. Mialem obowiazkowo status rolnika - jak
idiotycznie by to w moim wypadku nie brzmialo (MUSIALEM placic KRUS..) i mam
aktualne zezwolenie budowlane na zabudowe siedliskowa (OBOK mojej budowlanki)
Ale plany mi sie zmienily i chce sie osiedlic gdzie indziej - tzn. sprzedac
to i kupic cos innego, najprawdopodobnierj ze strata...
Tyle przydlugiego wstepu.
Wczoraj pokazano mi wspomniana wyzej ustawe, w ktorej czytam, ze jakas-tam
Agencja Nieruchomosci Rolnych ma PRAWO PIERWOKUPU !.. (nie musi, ale MOZE..,
co z PRAWA robi zawsze BEZprawie..) mojego "gruntu rolnego"... Wszystko
slicznie, nie mialbym nic przeciwko, GDYBY NIE CENA... Otoz AGN absolutnie
nie musi sie sugerowac cena podana przeze mnie - HIPOTECZNEGO WLASCICIELA
tego gruntu.. Wolno jej (nawet wnioskujac do Sadu) wystawic
WLASNA, "urzedowa" cene, ktora, rzecz jasna, bedzie wynosila 1/10-ta tego, co
obowiazuje na moim terenie FAKTYCZNIE na rynku gruntow (obojetnie jak
nazwanych, wazne, GDZIE sie znajdujacych i co zawierajacych, a moja ziemia
jest BARDZO atrakcyjna..).

Pytania konkretne, glownie do NOTARIUSZY, please...

1- przychodze z kupcem do Notariusza w celu podpisania umowy
kupna/sprzedazy. I CO ?.. Cyz Notariusz wymaga przedlozenia ZGODY wlasciwej
Agencji Nier. Rolnych / zrzeczenia sie prawa pierwokupu ?.. Albo. Jesli nie -
to czy POTEM - Notariusz ZGLASZA do AGN, lub do wlasciwej terytorialnie Gminy
fakt zmiany wlasciciela gruntu ROLNEGO ?
Czy Agencja Nieruchomosci Rolnych ma prawo zakwestionowania mojej sprzedazy
WSTECZ ?.. ILE MA CZASU na ewentualna reakcje ? (i zazadanie uniewaznienia
mojej transakcji, celem przechwycenia mojej ziemi ZA GROSZE ? (po to, zeby
nia ZASPEKULOWAC potem..).. Wyrazam sie dosc kwasno, wiem, ale i moje
doswiadczenia w Polsce sa rwonie kwasne i sklonny jestem uwierzyc w KAZDY
kretynizm i bezprawie...
I NAJWAZNIEJSZE ! Czy istnieje niebezpieczenstwo w swietle powyzszego, ze
zostane postawiony wobec PRZYMUSU sprzedania mojej wlasnosci za bezcen, nie
majac prawa ODSTAPIENIA od transakcji ?..
Moze to tylko moja praranoja. Ale tak to niestety widze.. Nie ja jeden
usiluje sprzedac swoja ziemie nie po 2 zlote, jak stoi w cenniku ANR, lecz
kikkakrotnie drozej - jak wynika Z PRAW RYNKOWYCH. I to nie setki hektarow w
celach "spekulacyjnych" (jak wlasnie znowu komunistycznie niektorzy nazywaja
to, co bylo fundamentem ostatnich ZMIAN ustrojowych), lecz zaledwie wlasna
krwawice, ktora, JAK MI SIE naiwnie ZDAWALO, jest moja wylaczna wlasnoscia i
wolno mi z nia zrobic, co mi sie podoba...
Przeciez w zamian za to, co chce sprzedac, musze natychmiast KUPIC cos
podobnego gdzie indziej.. Stosujac sie do TYCH SAMYCH praw - czyli placac za
INNY grunt rolny moze, tak samo 10-ciokrotnosc regionalnej
ceny "urzedowej"... I sprzedawca mojego upatrzonego, nowego siedliska TAK
SAMO, jak ja teraz - bedzie sie trzasl ze strachu, ze ktos, kto mu lokalnie
zle zyczy - spowoduje, ze ANR sie doczepi i mu popsuje szyki...

JAK TO Z TYM JEST ?.. Prosze Panstwa Notariuszy - ktorzy te rzeczy cwiczycie
codziennie... PEASE !.. Jak to z tym jest ?..

Mocno zaniepokojony (czy nie bede musial mojej ziemi "wydzierzawic"...), miro.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,50076411,50076411,Sprzedaz_gruntu_rolnego_a_Agencja_N_Rolnych_.html


Temat: [Wr] Targowiska nie będzie / Co dalej z dworcem Świebodzkim
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/424567.html

Targowiska nie będzie

Wtorek, 30 listopada 2004r.

Za około trzysta milionów złotych kolej chce sprzedać teren wrocławskiego
dworca

Kolej chce sprzedać czterdziestohektarową działkę z Dworcem Świebodzkim
pośrodku. Oznaczałoby to likwidację największego w regionie targowiska

Dworzec Świebodzki i jego najbliższa okolica to jedno z najmniej przyjemnych
miejsc Wrocławia. W niedzielę przepychają się tu tysiące klientów
największego w regionie niedzielnego targu. W każdy inny dzień to
40-hektarowe nieużytki po których walają się tylko śmieci.

Jak na Manhattanie
Pojawiła się jednak właśnie szansa na ich zagospodarowanie. Wczoraj Marek
Wiśniewski, dyrektor dolnośląskiego oddziału spółki PKP Zakład
Gospodarowania Nieruchomościami ogłosił, że kolej chętnie sprzeda działkę w
centrum Wrocławia. Zaprezentował także wizualizacje, jak za kilka lat mógłby
wyglądać teren pomiędzy ulicą Tęczową i Robotniczą. Gdyby nie powiedział, że
to okolice Dworca Świebodzkiego, można byłoby pomyśleć że architekci
odwzorowali nowoczesne budowle Manhattanu.
- Jest tu miejsce na kilkunastopiętrowe biurowce, ekskluzywne apartamenty i
sporo zielonych terenów - zachwalał Marek Wiśniewski z dolnośląskiego
oddziału spółki PKP Zakład Gospodarowania Nieruchomościami. - Architekci
zaprojektowali także kładkę, która mogłaby przebiegać pomiędzy ulicą Tęczową
a Legnicką - dodał.
To co kolej przygotowała to jednak jedynie pokaz, jak można wykorzystać
nieużywane dzisiaj tereny. Jeśli znajdzie się chętny na kupno 40 hektarowej
działki będzie mógł z tych propozycji skorzystać. Nie będzie musiał. Jednak
warunkiem jaki stawiają kolejarze przyszłemu inwestorowi jest kupno całej
działki.

Kupować tylko całość
- Nie interesuje nas sprzedaż jej kawałków. Po prostu chcemy, by na całym
terenie były podobne budynki. Tym bardziej, że to centrum miasta - tłumaczył
Marek Wiśniewski.
Oznacza to, że o kupnie działki mogą myśleć jedynie inwestorzy, których stać
na wydatek co najmniej 300 milionów złotych. Na tyle bowiem kolej wstępnie
wyceniła ten teren. W Polsce firm, które mogą wydać takie pieniądze jest
tylko kilka.
- Oczywiście, ta cena może się jeszcze zmienić. Przed sprzedażą, wartość
terenu oszacuje specjalistyczna firma. Poza tym na razie nie wyceniliśmy
budynku samego dworca. Tym bardziej, że nie wiemy czy sprzedamy go, czy
tylko wydzierżawimy - mówi Marek Wiśniewski.
Choć kolej zapowiedziała sprzedaż targowisko, jego klienci, przynajmniej na
razie, nie muszą się martwić, że utracą miejsce robienia zakupów. Nikt nie
myśli bowiem jeszcze o wypowiadaniu umowy dwóm firmom, które teraz
dzierżawią targowisko. Do marca powinna zostać jedynie zlikwidowana spółka,
która do niedawna zarządzała terenem dworca i podpisała z nimi umowy.

Przemysław Ziółek - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2419305.html

Co dalej z dworcem Świebodzkim

 Marek Szempliński  29-11-2004 , ostatnia aktualizacja 29-11-2004 21:01

Błyszczącymi biurowcami, nowoczesnymi apartamentami, boiskami wśród zieleni
oraz estakadą między ulicami Tęczową i Robotniczą kolejarze kuszą Urząd
Miejski do wspólnego zagospodarowania terenów wokół Dworca Świebodzkiego

Wczoraj podczas uroczystości z okazji Dnia Kolejarza Janusz Lach z zarządu
spółki PKP i Marek Wiśniewski, dyrektor Zakładu Gospodarowania
Nieruchomościami PKP, oświadczyli, że koniec z targowiskiem na
Świebodzkim. - Spółka Dworzec Świebodzki jest w likwidacji. Proces zostanie
zakończony do końca pierwszego kwartału 2005 roku, a targowisko i magazyny
zastąpione zostaną przez sklepy i biurowce - zapowiada Janusz Lach.

Koleje chcą blisko 40 ha gruntu, wraz z samym dworcem, uporządkować w
ścisłej współpracy z miastem. - Dopinamy sprawy własnościowe i gotowi
jesteśmy to miastu, albo za jego pośrednictwem, odsprzedać - deklaruje
Wiśniewski, który wartość nieruchomości szacuje na ok. 300 mln zł. - To duży
obszar. Blisko centrum. Można tu zbudować obok siebie mieszkania, obiekty
handlowo-biurowe i będzie jeszcze miejsce na urządzenie terenów
rekreacyjnych oraz komunikację - zachwala, pokazując wizualizację projektów.

Kolej jest gotowa całkowicie zlikwidować tory, choć dworzec mógłby być
świetnym miejscem, w którym zaczynałaby się linia kolejki miejskiej z
centrum na lotnisko.

Urzędnicy miejscy, choć cieszą się z tej inicjatywy, zapowiadają jednak
sporo trudności. - Bierzemy wszystko, ale nie ma co liczyć na szybkie
zmiany. Uporządkowanie samych stosunków własnościowych to gigantyczna
praca - mówi wiceprezydent Sławomir Najnigier.

- To dobry początek, PKP wreszcie chce robić interesy. Ale trzeba mieć
świadomość, że tylko na opracowanie dla tego rejonu planu zagospodarowania
przestrzennego potrzeba około trzech lat. Przecież rozwój tych terenów może
przesądzić o przyszłości miasta. Tego się nie da zrobić na kolanie. Sprzedaż
tak ogromnej działki za takie pieniądze też nie będzie prosta - wyjaśnia
Grzegorz Roman, dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju. - Warto się
wspólnie zastanowić, co tu powinno powstać - dodaje.

Leszek Michniak

prezes Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości

- To jedna z bardziej atrakcyjnych nieruchomości. Ale 750 zł za mkw. to
trochę za wysoka cena. Trudno będzie ją sprzedać w całości. Lepiej podzielić
nieruchomość na kawałki. Wtedy tereny w głębi, wzdłuż ul. Robotniczej
mogłyby kosztować ok. 600 zł za mkw. Tam mogłyby powstać nowe osiedla, które
podniosłyby jakość tego kawałka miasta. A sam budynek dworca ma sporą
wartość i tu można by wygrać więcej. To idealne miejsce np. na galerię
handlową.

Jacek Wróblewski

z biura nieruchomości Jot-Be

- Bardzo ciekawy pomysł, ale na pewno jeszcze dużo warunków trzeba wziąć pod
uwagę, by go zrealizować. To idealne miejsce na całkiem nowy kawałek miasta.
Przy takich cenach w grę wchodziłby raczej duże centra handlowe czy
rozrywkowe. Tylko jest pytanie, czy Wrocław wytrzyma kolejne tego typu
obiekty.

Ale dobrze, że pojawiają się takie inicjatywy. Kolej ma dużo atrakcyjnie
zlokalizowanych nieruchomości, gdzie przeważnie są tylko obskurne baraki.
Coś z tym trzeba w końcu zrobić.


Źródło: topranking.pl/1568/wr,targowiska,nie,bedzie,co,dalej,z,dworcem.php


Copyright (c) 2009 PrzyjacielNieStawiaWymagań,NieUważa,ŻeCośSięJemuNależy ... | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.